Strategia inwestycyjna Fundacji Rodzinnej: Jak zbudować portfel na pokolenia?
3 minuty czytania
15.12.2025
3 minuty czytania
15.12.2025
Kategoria
Autor
Bartłomiej Sieczkowski
Prezes zarządu Private Debt Partners, CEO
Fundacja Rodzinna to nie jest zwykły wehikuł inwestycyjny. To instytucja, której horyzont czasowy nie jest liczony w kwartałach, lecz w pokoleniach. Ta fundamentalna różnica sprawia, że strategia zarządzania aktywami w Fundacji musi różnić się od strategii agresywnego funduszu hedgingowego czy portfela osoby fizycznej. Jaki jest zatem złoty środek między ochroną dorobku życia a koniecznością generowania zysków dla beneficjentów?
Celem nadrzędnym Fundacji Rodzinnej jest, co do zasady, utrzymanie realnej wartości zgromadzonego majątku oraz zapewnienie stałych dochodów beneficjentom (zazwyczaj członkom rodziny). Fundacja ma działać jak perpetuum mobile – kapitał podstawowy (tzw. żelazny) ma pracować, a wypracowane nadwyżki finansują życie beneficjentów. Idealny scenariusz inwestycyjny to taki by przyrost kapitału Fundacji Rodzinnej po wypłacie świadczeń dla beneficjentów był szybszy od wskaźnika inflacji w danym czasie. Mamy wtedy gwarancje, że realna wartość kapitału Fundacji Rodzinnej w czasie jest zachowana. Aby ten mechanizm działał bez zakłóceń, struktura portfela powinna przypominać profesjonalny, zdywersyfikowany fundusz typu Endowment (model znany z fundacji uniwersyteckich w USA), oparty na solidnych, równoważących się filarach, dobrze balansujący pomiędzy płynnością wynikającą z potrzeb beneficjentów a wzrostem wartości kapitału Fundacji Rodzinnej.
Fundacja Rodzinna nie może pozwolić sobie na spekulację czy pogoń za maksymalną stopą zwrotu za wszelką cenę. Jej cel jest inny: ma trwać pokolenia.
Kluczowym wyzwaniem jest poziom zobowiązań bieżących wynikających ze statutu Fundacji. Fundacja posiada stałe koszty (świadczenia dla beneficjentów na edukację, leczenie, bieżące utrzymanie), które są całkowicie niezależne od koniunktury giełdowej. Rodzina potrzebuje środków zarówno w czasie hossy, jak i bessy.
Jeśli portfel byłby oparty wyłącznie na aktywach zmiennych (np. akcjach), a rynek zaliczyłby głęboką korektę, Fundacja stanęłaby w obliczu tzw. ryzyka sekwencji stóp zwrotu. Byłaby zmuszona do wyprzedawania aktywów po zaniżonych wycenach, tylko po to, by uzyskać płynność na wypłaty. To mechanizm „kanibalizacji kapitału” – raz sprzedane w dołku aktywa nie będą już pracować na odbicie portfela w przyszłości. Dlatego strategia Fundacji musi być defensywna lub struktura jej portfela musi zakładać okresy dekoniuktury. Nie może polegać na założeniu „sprzedamy, gdy urosną”. Musi łączyć aktywa wzrostowe z silnym fundamentem aktywów generujących przewidywalny cash flow dzięki np. odsetkom lub czynszom, który pokryje bieżące potrzeby beneficjentów bez konieczności naruszania kapitału podstawowego w trudnych rynkowo momentach.
Legendarny inwestor Warren Buffett w swoich listach do akcjonariuszy wielokrotnie przyrównywał gotówkę do tlenu – nie myślimy o nim, gdy jest dostępny, ale gdy go zabraknie, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Jego "złota zasada" sugeruje stałe utrzymywanie około 10% majątku w aktywach o najwyższej płynności i minimalnym ryzyku (gotówka, bony skarbowe, fundusze rynku pieniężnego).
W architekturze finansowej Fundacji Rodzinnej ten "bufor Buffetta" nie jest straconym kosztem alternatywnym, lecz strategicznym bezpiecznikiem, który pełni kluczową rolę:
W zrównoważonym portfelu Fundacji niezbędny jest „silnik”, który pracuje niezależnie od koniunktury, generując przewidywalną gotówkę. Tę rolę idealnie
spełnia rynek długu prywatnego (Private Debt), a konkretnie jego najbezpieczniejszy segment – dług uprzywilejowany zabezpieczony. W przeciwieństwie do inwestycji w akcje (gdzie jesteśmy ostatni w kolejce do majątku spółki), jako dłużnicy uprzywilejowani jesteśmy pierwsi do spłaty w razie kłopotów pożyczkobiorcy. Dlaczego ta klasa aktywów może być fundamentem budowania stabilności finansowej portfela aktywów dla Fundacji Rodzinnej?
Traktując Fundację Rodzinną jako profesjonalny fundusz, warto zastosować przejrzystą i zdyscyplinowaną strategię dywersyfikacji. Po odjęciu 10- procentowego bufora płynnościowego, pozostały kapitał możemy podzielić po równo pomiędzy trzy kluczowe klasy aktywów. Każda z nich pełni w portfelu odmienną, ściśle zdefiniowaną funkcję:
Warto podkreślić, że przedstawiona struktura „3x30” stanowi punkt wyjścia, dążący do idealnej równowagi między generowaniem bieżącej gotówki (cash flow), ochroną wartości a potencjałem wzrostu. W praktyce, ostateczna waga każdego z filarów powinna być elastycznie dostosowana do specyficznego etapu życia Fundacji oraz potrzeb beneficjentów:
Idealna strategia dla Fundacji Rodzinnej to taka, która pozwala Fundatorowi spać spokojnie. Model oparty na trzech równych filarach – Nieruchomościach, Private Debt i Akcjach – wsparty buforem gotówkowym, to klasyczna definicja mądrej dywersyfikacji.
Taka konstrukcja zapewnia klarowny podział zadań: Akcje odpowiadają za długoterminowy wzrost wartości majątku, podczas gdy Nieruchomości i Private Debt wspólnie realizują cel dochodowy, zapewniając stały, przewidywalny strumień gotówki. To kompletny ekosystem finansowy, gotowy na wyzwania kolejnych dekad.
Jak wspomnieliśmy w artykule, rynek długu prywatnego (Private Debt) może stanowić kluczowy filar płynnościowy dla Fundacji Rodzinnej, zapewniając regularne przepływy niezależne od koniunktury gospodarczej i giełdowej.
W Private Debt Partners specjalizujemy się w selekcji i zarządzaniu projektami na rynku długu prywatnego. Jeśli są Państwo zainteresowani poszerzeniem wiedzy w tym zakresie, zapraszamy do rozmowy o możliwościach dywersyfikacji majątku Fundacji w oparciu o rynek Private Debt.
Powiązane artykuły