Przewłaszczenie na zabezpieczenie w Private Debt: Jak odczarować „złą sławę” i budować uczciwe struktury B2B
5 minut czytania
2.3.2026
5 minut czytania
2.3.2026
.png)
Kategoria
Autor
Bartłomiej Sieczkowski
Prezes zarządu Private Debt Partners, CEO
W polskim krajobrazie finansowym termin „przewłaszczenie na zabezpieczenie” budzi skrajne emocje. Przez lata, głównie za sprawą nadużyć na rynku pożyczek konsumenckich, narzędzie to zyskało łatkę mechanizmu drapieżnego, służącego do „przejmowania majątku” za ułamek jego wartości.
Jednak w profesjonalnym obrocie gospodarczym pomiędzy przedsiębiorstwami a podmiotami finansującymi działalność gospodarczą, dla funduszy Private Debt oraz świadomych przedsiębiorców, przewłaszczenie na zabezpieczenie może być najbardziej transparentnym i bezpiecznym instrumentem. Kluczem nie jest samo narzędzie, ale sposób, w jaki zostanie ono ustrukturyzowane. Jako inwestorzy musimy pamiętać: naszym celem jest zwrot z kapitału (ROI), a nie zostanie przymusowym zarządcą nieruchomości dłużnika. Oto jak budować uczciwe transakcje, które chronią interes inwestora, szanując jednocześnie podmiotowość pożyczkobiorcy.
Największym grzechem „dzikich” lat 90. było zatrzymywanie przez wierzyciela pełnej wartości nieruchomości przy długu wynoszącym 20–30% jej ceny. W nowoczesnym Private Debt mechanizm ten musi być wykluczony systemowo.
Przewłaszczenie nie powinno oznaczać definitywnego pożegnania się z aktywem. W uczciwej strukturze pożyczkobiorca powinien posiadać gwarantowane kontraktowo prawo odkupu.
Nawet jeśli dojdzie do wykonania przewłaszczenia (np. z powodu złamania kowenantów), dłużnik powinien mieć określone okno czasowe (np. 6 miesięcy), w którym może odkupić nieruchomość za cenę długu powiększoną o premię inwestora. Daje to przedsiębiorcy szansę na restrukturyzację i odzyskanie kluczowego aktywa, gdy jego sytuacja płynnościowa się poprawi.
Największym ryzykiem dla dłużnika jest „sprzedaż po znajomości” podmiotom powiązanym z inwestorem za zaniżoną cenę. Profesjonalny fundusz eliminuje to ryzyko poprzez:
Warto rozważyć dodatkowe bezpieczniki, które podnoszą standard transakcji:
Patrząc na polski system prawny, można odnieść wrażenie, że ustawodawca przyjął strategię „bezpieczniej zakazać niż ucywilizować”. W obszarze B2C wprowadzono rygorystyczne ograniczenia, co jest zrozumiałe. Jednak w segmencie B2B brakuje jasnych wytycznych lub „dobrych praktyk” sugerowanych przez regulatora, które promowałyby opisane wyżej modele.
Dlaczego państwo nie promuje uczciwych standardów przewłaszczenia?
Promowanie przez państwo standardów takich jak obowiązkowa niezależna wycena czy przejrzyste rozliczenie nadwyżki w segmencie transakcji z przedsiębiorstwami mogłoby znacząco zwiększyć płynność polskiego rynku Private Debt, dając firmom dostęp do szybszego finansowania przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwa ich majątku.
Powiązane artykuły